Matura 2026 z matematyki: funkcje nie zaskoczyły uczniów
Na maturze z matematyki w 2026 roku sporo mówiło się o funkcjach. Egzamin na poziomie podstawowym, który odbył się drugiego dnia matur, wywołał niemałe emocje wśród uczniów. Po zakończeniu wiele osób dzieliło się swoimi spostrzeżeniami, a najczęściej pojawiającym się tematem była właśnie trudność zadań związanych z funkcjami. Arkusz zawierał całkiem sporo materiału, ale funkcje były dość ważną częścią. Trzeba było znać podstawy, potrafić odczytać właściwości funkcji i analizować wykresy. W zadaniach pojawiły się między innymi funkcje liniowe i kwadratowe, a także zastosowania w praktyce — takie trochę „na liczbach”.
Egzamin trwał 180 minut i składał się z 33 różnych zadań, zarówno zamkniętych, jak i otwartych. Łącznie można było zdobyć 50 punktów. Najwięcej punktów było do zdobycia w zadaniach otwartych, gdzie oprócz wyniku liczył się też poprawny tok myślenia. Z tego, co mówili uczniowie, tegoroczna matura nie była jakaś super trudna. Wielu uważało, że zadania były dość przewidywalne i wpasowały się w to, czego można się było spodziewać po arkuszu CKE. Chociaż funkcje często uchodzą za trudny temat, tym razem nie zaskoczyły tych, którzy solidnie się przygotowali. Zadania były raczej schematyczne, oparte na przykładach, które już znali z lekcji.
Oczywiście, nie znaczy to, że wszystko było bajecznie łatwe. Niektóre zadania wymagały uważnego przeanalizowania i łączenia różnych zagadnień. Trudniejsze mogły być na przykład te otwarte, gdzie trzeba było m.in. wyznaczyć wzór funkcji na podstawie danych albo zinterpretować wykres. Media podkreślały, że funkcje były jednym z głównych tematów, co w sumie nikogo nie dziwi, bo od lat są stałym elementem matury. Dzięki temu uczniowie mieli okazję dobrze się do nich przygotować, ćwicząc na wcześniejszych arkuszach.
Warto przypomnieć, że na maturze można było korzystać z linijki, cyrkla czy prostego kalkulatora, co na pewno pomagało w rozwiązywaniu zadań. Jednak bez solidnej wiedzy i umiejętności praktycznego jej użycia ani rusz. No i nie zapominajmy – egzamin z matematyki to jeden z trzech obowiązkowych przedmiotów na maturze, obok języka polskiego i obcego. Żeby zdać, trzeba zdobyć minimum 30% punktów, więc dla wielu to naprawdę stresujący moment.
Podsumowując, tegoroczna matura z matematyki – przynajmniej zdaniem sporej grupy uczniów – była raczej przystępna. Funkcje odegrały w niej sporą rolę, ale nie stanowiły nienaprawialnej przeszkody. Ci, którzy uczciwie pracowali i dobrze się przygotowali, mogli liczyć na solidny wynik. Egzamin pokazał, że systematyczne podejście i znajomość podstaw robią tu robotę.


Opublikuj komentarz